NASZE OPOWIEŚCI

Ścieżka wyzwolenia

Fotografię umieszcza się w ramach sztuki. Sztuka jako proces twórczy, wyzwalający kreatywność i otwierający umysł na dostrzeganie i czucie. Co jednak z samym procesem poszukiwawczym, wielokrotnie omawianą drogą, ścieżką prowadzącą nas w swoim finale właśnie do tego zasadniczego momentu nazywanego fotografią? Gdzie się zaczyna fotografia? Czy to naciśnięcie spustu migawki? Zapewne wiele osób tak właśnie uważa.

Dla nas jednak taka filozofia jest całkowicie sprzeczna, kłóci się ona z naszą sferą intelektualną, a samą sztukę widzimy raczej nie w momencie powstania zdjęcia, a znacznie wcześniej. To doświadczanie całego procesu od momentu, gdy pierwszy pomysł zakiełkuje w głowie i przybiera na sile każdego dnia, czasem nawet nie pozwalając zasnąć, czy skupić się na czymś innym. Wtedy właśnie zaczyna się ścieżka - pełna fascynacji i poszukiwań, to wtedy kreatywność staje się potężną siłą napędzającą cały szereg zmysłów. Połączona często z fizycznym bólem i cierpieniem jest doskonałym środkiem antydepresyjnym, przywracającym jak to mawiał Wojtek Kurtyka, właściwe proporcje urojonym problemom. To właśnie ścieżka wyzwolonej kreatywności prowadzi do szczerości i spontaniczności, dzięki niej stajemy się prawdziwi, wyzwalamy się z egocentryzmu i stępiamy nasze ego, a powracając do życia codziennego nabieramy mądrości. Jesteśmy wyzwoleni.

Nie zawsze nasza wędrówka kończy się zdjęciami, nie zawsze efekty nas zadowalają, ale przeżywanie tego od samego początku do końca bez względu co jest na końcu drogi, pozwala dotknąć prawdziwej istoty wolności. Wolności wyniesionej na inny poziom.

Sóweczka

Pygmy Owl

Glaucidium passerinum

fot. Łukasz Boch

6 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Sowie zwyczaje

Wzrok

Proste rzeczy