NASZE OPOWIEŚCI

Bałtyckie sesje

Siewki migrujące nad polskim wybrzeżem docierają do nas z dalekiej północy. Tam nie zaznają zbyt wielu konfrontacji z człowiekiem przez co obserwacja ich, czy fotografowanie jest nieco ułatwione. Nie oznacza to bynajmniej, że możemy za nimi biegać czy beztrosko krzyczeć do kompana znajdującego się nieco dalej. Cisza, oszczędne ruchy i łamanie sylwetki człowieka w tym przypadku są równie ważne, jak w każdym innym. Obserwacja ulubionych miejsc żerowania, światła, układu plaży, leżących wodorostów, to wszystko ma wpłynąć na jak najlepszy, finalny efekt. Jak ułożyć te wszystkie składowe w optymalną całość? Należy próbować. Tylko siedzenie w terenie i regularne próby pozwolą to zaobserwować i wykorzystać. Oczywiście umiejętność wyciągania wniosku i poprawiania swoich błędów jest równie cenna, co samo siedzenie w terenie. Gdy już wybierzecie się na zdjęcia, szanujcie miejsce i przyrodę, do której się wybieracie, nie niszczcie niczego, zabierajcie śmieci, nie bądźcie głośno. Warto też pomyśleć o innych fotografujących i nie pchać się na siłę w miejsce, gdzie ktoś już je. Aparaty w dłoń i do dzieła.

fot. Grażyna Boch

17 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Straszny czas