NASZE OPOWIEŚCI

Być bocianem

Zanim jeszcze znaleźliśmy nasze nadbużańskie bociany, przepełniała nas ciekawość jak to jest być bocianem? Jak wygląda ta cała masa drobnych rytuałów, posiłków i zwyczajów w najbliższym, intymnym otoczeniu tego ptaka? Choć pozornie mogło się wydawać, że ten niekryjący się z gniazdami gatunek nie ma nic ciekawego do zaoferowania, to nie zawiedliśmy się. Rodzina bocianów zaskoczyła nas bogactwem niezwykłych zachowań i pozwoliła zupełnie inaczej spojrzeć na te ptaki.


Kilku znajomych, niezwiązanych z fotografią zapytało mnie z lekkim tonem oburzenia, czy rodzice wyrzucili młode z gniazda? To oczywiście efekt filmu połączonego z przepełnionym brakiem zrozumienia życia ptaków artykułu jaki swojego czasu krążył w sieci. Na tym filmie nagrano jak rodzic zabija jedno z piskląt, a sam tytuł dzisiejszą modłą magazynów opartych o sensacje, pokazywanie dramatów i patologii brzmiał: "Czarna strona bocianów". Ta sytuacja uświadomiła mi, jak łatwo i szeroko zasypujące nas reklamami portale informacyjno-plotkarskie kreują naszą świadomością i opinią. Tak, są sytuacje i lata gdy dorosłe ptaki zmuszone są wybrać i zdecydować i to nie tylko bociany. Gdy pokarmu jest zbyt mało aby zapewnić odpowiedni rozwój pisklętom, rodzice zmuszeni są do podjęcia trudnych decyzji. Tutaj niestety nie ma miejsca na wariant, "jak się nie uda to trudno, zostaniemy dłużej". Bocian biały odlatuje w połowie sierpnia na dystans kilku tysięcy kilometrów, młode zaczynają latać w lipcu, mają więc miesiąc aby przygotować się do wielu tygodni lotu przez wysokie góry, regiony gdzie będzie się na nie polować, burzowe fronty i silne wiatry. Żeby tego dokonać, potrzebny jest stały dostęp do odpowiedniej ilości pokarmu i stały, stabilny wzrost, a dzielenie go na zbyt małe porcje, oznacza śmierć całego lęgu, albo jeszcze w trakcie dorastania, albo już w trakcie podróży. Zabijanie najsłabszego to konieczność wyboru, bardzo trudnego dla nich, co do tego nie mamy najmniejszych wątpliwości, ale wyboru koniecznego. Podobna sytuacja miała miejsce podczas emitowania życia bocianów czarnych na kamerach online. Tam również posypały się domorosłe opinie rzeszy pseudo fachowców od piłki nożnej i sytuacji geopolitycznej. Nie możemy porównywać zwierząt z nami, ludźmi. W ich świecie nie ma pomocy znikąd, te ptaki zdane są tylko i wyłącznie na siebie, nie będzie dotacji, pożyczek, opieki społecznej, karetki, czy caritasu.


To zdjęcie wykonaliśmy o wschodzie słońca w bajkowym, zamglonym krajobrazie nadbużańskich łąk. Przemoczone od rosy dorosłe bociany spotkały się na gnieździe, właśnie wróciły z polowania i choć nie widziały się zaledwie półtorej godziny, to moment ten przepełnia za każdym razem ich niezwykły rytuał. Odrzucają kilkukrotnie głowy klekocząc przy tym radośnie. Niesamowite ptaki te nasze bociany.

Bocian biały White stork Ciconia ciconia fot. Łukasz Boch

10 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Sentyment

Dolina Bugu