NASZE OPOWIEŚCI

Czarne słońca

"...A w mojej głowie słońc milionami Karuzela nocy lśni..."


Kazik na pewno nie miał na myśli kamusznika na polskim wybrzeżu, ale to właśnie słowa tej piosenki huczały echem w mojej głowie, gdy wykonywaliśmy zdjęcia w tamtym momencie. Dzisiaj patrząc na to nieco spokojniej powinienem powiedzieć raczej, że scena przypomina kadr z Gwiezdnych Wojen, gdzie widać z powierzchni jakieś odległej planety kilka słońc. Jak widać fotografia przyrodnicza potrafi wytworzyć różne myśli i skojarzenia, czasem zupełnie odległe od realnego świata. O kamuszniku i jego niesamowitych podróżach już pisaliśmy na naszym profilu, dlatego dzisiaj będzie nieco inaczej. Gdy fotografujecie i naciśniecie już spust migawki, to zróbcie krok w bok, a potem jeszcze jeden. Zmieńcie perspektywę, pochylcie się niżej, a może wyżej? Okazać się może, że dwadzieścia centymetrów od Was jest dużo ciekawsze miejsce, aby uwiecznić ten sam temat. Otwórzcie umysł i wykorzystujcie wszystko co znajdziecie na miejscu w tworzeniu Waszych zdjęć. Pozorne przeszkody czy niechciane elementy mogą okazać się tym, co doda Waszym zdjęciom czegoś wyjątkowego. To ogromna, niekończąca się możliwość odkrywania. Miłego czwartku Kochani.

Kamusznik zwyczajny

Arenaria interpres

Turnstone

fot. Łukasz Boch

14 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Przemijanie

Walka

Wędrówka