top of page

NASZE OPOWIEŚCI

Początki początku

Bebelucha choć z małymi przerwami trwa i choć nieprzyjemna marznąca mżawka przeplata się z ciemnością niskich chmur, silnymi wiatrami i rozbłoconą ziemią, to w powietrzu i przyrodzie widać początek zmian. Jest połowa lutego i to co nadal wydaje nam się przedłużeniem tej dziwnej zimy, pomału przegrywa z potęgą matki natury.


Gdy tylko rozejdzie się ciężka kotara z nisko idących chmur, a słońce zaświeci i rozpali kolorami okolicę, czuć siłę pierwszego przedwiosennego ciepła. Sam wiatr też zmienił się z kąsającego zimnego ostrza w coś, co przynosi ciepło i wilgoć. W świecie zwierząt też widać zmiany, kormorany przybrały swoje spektakularne siwizny na głowach, a w lesie zaczyna się ruch. Jeszcze skromny, niepozorny, jakby od niechcenia. Pierwsze bębnienia dzięciołów dużych i moich ulubionych czarnych. Sylwetki migają wśród gołych bukowych kolumn, a lutową ciszę lasu co jakiś czas przerywa nawoływanie samca. Nad wodą niekończące się rozlewiska wypełniły tysiące gęsi, gwarne poranki tworzą niezapomnianą melodię. To zwiastuny przedwiośnia, nadchodzi ten niezwykły czas.




Dzięcioł czarny

Black woodpecker

Dryocopus martius

fot. Łukasz Boch


22 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Od wielu lat

Comments


bottom of page