NASZE OPOWIEŚCI

Złożoność

Zadziwiająca jest złożoność świata. Każdy z jego aspektów, nawet ten najdrobniejszy poddaje się ogromnej liczbie czynników i zależności. Ile tak naprawdę jesteśmy w stanie przewidzieć, ile procent doznań i tego co widzimy odbierane jest przez naszą świadomość w sposób pełny? Fotografia stara się uwiecznić ten właściwy, niepowtarzalny i przesycony niezwykłością moment, a z perspektywy czasu zaczynam uważać, że często wyjątkowość momentu trudna jest do przewidzenia i wynika z prostej reguły. Ta reguła mówi, że czym częściej trzymasz aparat i jesteś na zdjęciach, tym większe szanse aby dostać się w ten optymalny punkt na osi czasu i przestrzeni.


Wędrowaliśmy długo i każdego dnia, przez niemal trzy tygodnie fotografowaliśmy żurawie według podobnego planu z lekkimi jedynie modyfikacjami. Była jesień, jeszcze ta przesycona słońcem i ciepłymi kolorami. Migracje i gwar, opustoszała z ludzi okolica. Wszystko niemal idealne. Pogoda niezwykle dynamiczna i warunki zmieniające się każdego dnia. Dla niewprawnego oka była po prostu pogoda, jakaś tam zwykła i podobna do tej wczorajszej, ale tak naprawdę każdy poranek był inny. Choć bohaterowie i cel wyprawy ten sam, miejsce niemal niezmienione, to każdy dzień owocował innymi ujęciami. Gatunkowe kolaże ptasich wędrowców zdobiących miejsce noclegu żurawi, niezwykła gra mgły ze światłem, czasem falująca od wiatru woda, a czasem tafla szyby wyglądająca jak roztopiony ołów.


Ta niepowtarzalność jest niczym magia, prawdziwa i namacalna, możliwa do podziwiania. Wiemy, że to właśnie aparat nauczył nas dostrzegać i podziwiać, można nawet powiedzieć, że nauczyliśmy się upajać tym niesamowitym wirem natury i świata. Rzecz na pozór błaha, ale dla nas bezcenna.

Żuraw

Crane

Grus grus

fot. Łukasz Boch

32 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Doznania