NASZE OPOWIEŚCI

Biała noc

Dawno nie było krajobrazów, przynajmniej takich z krwi i kości nie licząc bocianowych impresji. Jest zatem dobra okazja, żeby temat niezwykłości Bugu pociągnąć dalej. Uwielbiam miejsca szczególnie mnie inspirujące. Czuję przepełniającą fascynację gdy tylko o nich myślę, gdy wertuję w głowie lawinę planów zdjęciowych, pojawiających się niemal jak na zawołanie przy każdym podziwianym widoku, czy choćby detalu. To taki rodzaj euforycznego uniesienia, uwolnienia ducha. Umysł niczym nie skrępowany, wolny, niemal szybuje. Takie są Bieszczady, taka jest dolina Słupi i taki jest Bug. Materiał o bocianie zebrany, w tym roku zakończyliśmy zdjęcia, ale sama rzeka i jej urokliwa dolina ściągnęła nas ponownie i to szybciej niż ktokolwiek by się mógł spodziewać. Cztery dni po powrocie jechaliśmy ponownie spotkać się z innym mieszkańcem rzeki i jej okolic, sami przyznacie, że to coś więcej niż zwykła sympatia.


Jadąc nie spodziewaliśmy się jednak, że przez najbliższy wieczór, noc i świt nie odłożymy nawet aparatu. Dotknęliśmy piękna białej nocy i to w sposób dosłowny. Tuż po zachodzie, zaczęły na niebie rysować się żebra obłoków srebrzystych, niesamowitego zjawiska. To dobra poru roku na takie obserwacje. Chowające się za horyzontem słońcem, osiągając odpowiedni kąt padania promieni, podświetla najwyższe chmury w atmosferze. Nawet siedemdziesiąt kilometrów wysokości. Złożone z kryształów lodu mają fantazyjne kształty ostrych grani. Teraz, gdy mamy najkrótsze noce w roku, sama astronomiczna noc jest niemal chwilą, łunę zachodzącego słońca dzieli z tą wschodzącego mniej niż godzina, a gdy do tego dodamy jarzące się srebrem obłoki, światło niemal nie gaśnie. Zamiast więc odłożyć aparaty i przespać się przed poranną sesją, fotografowaliśmy dalej. W akompaniamencie grających żab i spławiających się ryb, nie mogliśmy się nasycić widokiem jakim uraczyła nas noc. Podziwianie tego niezwykłego pejzażu, pochłonęło nas całkowicie.

Dolina Bugu

fot. Łukasz Boch

9 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Niezwykła noc