NASZE OPOWIEŚCI

Lenistwo fotograficzne

W strefie wolnej od złych wiadomości robimy małą przerwę od żurawich opowieści. Tymczasem jeszcze jedna klatka z jakże płodnego wypadu na Podlasie. Oj dopisały nam byki, dopisała pogoda i matka natura w ogóle. Trzeba przyznać, że bardzo często podczas zdjęć jest pewnego rodzaju napięcie, wynika ono z różnych rzeczy, ale gdzieś tam jakieś towarzyszy. Napięcie lub duży wysiłek fizyczny. Zawsze coś cholernie ciężkiego niesiemy, albo wiosłujemy, albo wnosimy, albo innym razem siedzimy w totalnie niewyobrażalnej pozycji gdzie mimo siedzenia, wszystkie mięśnie pracują. Zawsze do tego dochodzi jakiś szmat drogi do pokonania na nogach i wierzcie mi na słowo bez ścieżek czy innych ułatwień. Czasem jest kilka z tych rzeczy naraz. Jednym słowem łomot. Ta sesja była pod tym względem wyjątkowa. Cały dzień spędzony zupełnie leniwie, na trawce pod niebem, brzuchami do góry i z rękoma od głową, w dowolnej, nieskrępowanej niczym pozycji, w oczekiwaniu aż byk zrobi krok w prawo czy lewo, aż wjedzie na linię tła, czy z niego zejdzie. Relaksacyjna fotografia z podwózką i rzutem kamieniem od kwatery. Mogło by się rzec: "żyć nie umierać". Na pewno miła odmiana, choć wierzcie lub nie, dobra bo sporadyczna. My po prostu nie tylko lubimy jak jest trudno, my uwielbiamy jak na pierwszy rzut oka zadanie wydaje się niewykonalne. Wtedy smakuje najlepiej.


P.S. żebyście nas dobrze zrozumieli. Tego dnia byki dały nam fory i dlatego było tak sielankowo

Żubr

European bison

Bison bonasus

fot. Łukasz Boch

6 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Podziw