NASZE OPOWIEŚCI

Apel

Witajcie Kochani w niedzielny poranek. Ten post będzie się nieco różnił od tego co zwykle opisujemy, ale wydarzenia ostatnich czasów skłoniły nas do pewnych refleksji i postanowiliśmy zabrać głos w tej sprawie, bo cholernie nas to boli. Będzie ostro i bez owijania w bawełnę. To post edukacyjny, zdradzający jak się okazuje dla niektórych niezwykły tajnik fotografii przyrodniczej i choć dla większości osób temat jest oczywisty, to jak się okazuje jest nadal duża grupa ludzi, którzy pomimo zakupionego sprzętu i masy maskujących ciuchów nie potrafią zrobić najprostszej chyba rzeczy. Pojawiać się na zdjęciach o odpowiedniej porze. W przeciwieństwie do sprzętu, maskowania czy paliwa, wstanie z łóżka godzinę, czy dwie wcześniej nic nie kosztuje, nie wymaga inwestowania ani szczególnego poświęcenia. Dlaczego to jest takie ważne? Niedopuszczalnym i karygodnym zachowaniem jest przyjeżdżanie na stanowiska w trakcie świtu czy tuż przed nim. Mnóstwo się mówi o celowym płoszeniu ptaków na miejscach odpoczynku, na żerowiskach czy w miejscach lęgowych. Choć taka persona zapewne twierdzi, że płoszenie nie jest celowe, to paradowanie w trakcie brzasku lub po nim nie może pozostać niezauważonym przez zwierzęta. Dla nas to celowe płoszenie głupotą takiego człowieka. Samo płoszenie to jednak nie wszystko. Taki „wielki fotograf”, który nie dał rady wstać, ale za to ma najnowsze wzory real tree camo nie ma najmniejszej szansy zrobienia dobrych zdjęć z prostego powodu. Zanim ptaki się uspokoją i jeśli nawet część wróci w to miejsce, jest już godzina czy dwie po wschodzie i zdjęcia nie nadają się do niczego. Mamy zatem płoszenie celowe ptaków, gówniane foty lub ich brak i ostatnia sprawa. Może tam ktoś już być przed takim fotografem, otóż komuś chciało się wstać, ktoś poświęcił czas, wysiłek i nagle taki „wesoły Romek” wpadający z impetem w blasku wschodzącego słońca robi totalną rozpierduchę i to zazwyczaj w momencie jak zaczyna się najlepsze światło. Niweczy tym samym wszystkie wysiłki innych. Podsumujmy, płoszenie ptaków, gówniane foty lub ich brak i zmarnowanie czasu i poświęcenia komuś, komu się chciało. Nie potrafimy znaleźć uzasadnienia takiego zachowania. Brak doświadczenia? Może, ale dla nas to była pierwsza rzecz zanim jeszcze wzięliśmy do ręki aparat, a była jedynie lornetka. Odpowiednia pora zasiadki to elementarna sprawa w obserwacji przyrodniczej dająca szanse na jakieś efekty. Temat dotyczy również panów/pań, którzy podejmują się fotografii żurawi na zlotowiskach, dwukrotnie spotkaliśmy w różnych miejscach osoby, które szły w ciągu dnia na zasiadkę aby poczekać na powrót żurawi, a gdy zapadła szarówka, opuszczali ukrycia przy ptakach. Oczywiście wszystko szło w górę. Totalna głupota i nieodpowiedzialność. Fotografia przyrodnicza stała się jak widzę modna i niestety coraz więcej spotykamy takich ludzi w terenie. Ten rok to była istna plaga. Naprawdę wystarczy pomyśleć. Przestać być egoistą. Ludzie, nie jesteście sami w terenie. Szanujcie przyrodę, którą chcecie obserwować czy fotografować oraz innych, którzy to robią z rozwagą i rozumiem. Jeśli postanowiliście fotografować z pływadeł, to pamiętajcie, że nie jesteście niewidzialni. Pływadło w ruchu płoszy ptaki i wszystko co dziko żyje, a widok zapieprzającego jak motorówką jegomościa po korycie rzeki to już naprawdę nie jest rzadkość. Apel jest do wszystkich, którzy wybierają się w teren podglądać przyrodę. Zaspałeś? To nie jedź! Spóźniłeś się? To wracaj. Pamiętajcie, że nie jesteśmy sami. Nie zostawiajmy po sobie zgliszcz i dymu. Mamy tak wejść na stanowisko aby być niewidocznym i opuścić je w możliwie podobny sposób, jeśli ptaki są blisko to czekamy aż odlecą, nie wychodzimy przy nich, jeśli nie możesz czekać bo się umówiłeś, to po cholerę przyjechałeś na zdjęcia? Jest takie mądre zdanie, które warto sobie wziąć do serca. W fotografii przyrodniczej nie ma drogi na skróty, może się udać jedna czy dwie sesje, możemy zrobić super zdjęcie, ale to będzie przypadek i na dłuższą metę to nie wypali. Jeśli nie masz czasu, bo są inne sprawy, jeśli zamierzasz się spieszyć, nie masz chęci, czy czujesz się zmęczony to nie zabieraj się za temat, bo nie wyjdzie z tego nic wartościowego, więc albo robimy coś solidnie, albo wcale.

My na pewno nie pozostaniemy obojętni wobec takich zachowań.

Czapla biała

Great white heron

Ardea alba

fot. Marcin Baranowski

25 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Łowy