top of page

NASZE OPOWIEŚCI

Lato

Gorące czerwcowe dni tak naprawdę nigdy się nie kończą. Bijący gdzieś daleko za horyzontem brzask słońca rozświetla delikatną poświatą gwiaździstą upalną noc. Z minuty na minutę tęcza gorących barw wschodzącego słońca pochłania odcienie czerni i granatu. Nawet teraz na styku nocy i dnia powietrze jest ciężkie i lepkie przesiąknięte słodkim zapachem łąk. Pode mną ciepły i suchy rzeczny piasek, nawet on nie jest wstanie się wyziębić w tak krótką noc. Odcięty całkowicie od kilku dni, od zgiełku, ludzi, telefonów, nie widząc własnej twarzy, w milczeniu, bez potrzeby rozmów i obecności drugiego człowieka. Widzieć i chłonąć tylko to co prawdziwe. To prawdziwa moc piękna. To bezcenny czas.


Rybitwa białoczelna

Little tern

Sternula albifrons

fot. Marcin Baranowski


22 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Transformacja

Kaprysy

Comments


bottom of page