NASZE OPOWIEŚCI

Domek

"Są na świecie miejsca, gdzie tajemnice same się odkrywają."


- Graham Masterton


Każdy z nas ma jakieś szczególnie bliskie miejsca. Takie, które stały się początkiem pewnych historii, miejsca gdzie splata się sieć wspomnień i sentymentów. Dzisiaj Was zabierzemy do jednego z takich miejsc.

Gdzieś na stokach bieszczadzkiego molocha, nieopodal strumienia i przepastnych łąk otoczonych panoramą gór, stoi niepozorna chatka. Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałbym jakie znaczenie odegra to miejsce w nadchodzących wydarzeniach, w kształtowaniu się postrzegania nie tylko fotografii, ale i codzienności. Nie miałem świadomości, że już nie przestanę do niej wracać w myślach, pragnieniach i wspomnieniach. Pierwszy raz trafiłem tam trzy lata temu na zaproszenie przyjaciela. To było jak olśnienie. Przez pierwsze kilka dni dosłownie odebrało mi mowę, chłonąłem to co widziałem jak gąbka. Prawdziwa fascynacja, której siły nie mogłem jeszcze wtedy rozumieć. Teraz z perspektywy czasu wiem, że nie ma zbyt wiele miejsc, które w tak silny sposób na mnie wpłynęły od pierwszej chwili.

Tamto spotkanie zaowocowało ważnymi decyzjami, których konsekwencją miały być powroty do uroczej chatki. Wrażenia z pierwszego pobytu były tylko początkiem ogromu tego, co przyniosły następne dni, miesiące i lata. Potęga wrażeń estetycznych, połączonych z jakimś niezwykłym uniesieniem mentalnym. Uczucie jakby umysł opuszczał ciało i w swojej wolnej, nieskrępowanej wędrówce pozbywał się wszelkich ograniczeń. Niekończące się inspiracje. Spotkanie, które miało odmienić postrzeganie życia, wartości i tego co jest naprawdę w życiu ważne. Komplet tak pełnych i silnych więzi emocjonalnych połączonych z jednym miejscem to coś szczególnego, dla mnie na pewno.

fot. Łukasz Boch


13 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Niezwykła noc