NASZE OPOWIEŚCI

Droga

Są takie miejsca, gdzie w drodze na stanowisko jest łatwo i przyjemne, a czasem dotarcie na miejsce zawsze jest wyzwaniem. Niektóre dojścia pozornie proste, zaczynają szybko mnie ścierać z rzeczywistością. Tak było i w tym przypadku. Ścieżka przez las, przeprawa przez niewielką rzekę i 200 m po rozlewisku na stanowisko. Łatwizna. Na starcie jednak okazuje się, że pod osłoną pobliskich wzniesień i bukowego boru są takie ciemności, że nie widać było nawet własnych dłoni. Prosta i do przebycia za dnia ścieżka, w tym momencie stałą się najeżoną przeszkodami przeprawą, dotarcie w takich ciemnościach na miejsce graniczyło z cudem. Drzewa, gałęzie, jakieś doły, wszystko zlało się w ciemną masę. Do tego przeprawa przez nieznaną mi rzekę, która okazała się wartka i niezwykle głęboka. Niewielki dystans wyczerpał mnie całkowicie. Nie widać kompletnie nic, pozostaje tylko czekać do świtu z myślą, która nie daje spokoju, czy żurawie tu właściwie są? Świt ma przynieść odpowiedź.

Żuraw zwyczajny

Crane

Grus grus

fot. Marcin Baranowski

2 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Doznania