NASZE OPOWIEŚCI

Dwie osoby

Jesienna wyprawa trwa. Marcin w tym roku zdecydowanie zdominował zlotowiska żurawi i wycisnął z tematu nieziemskie kadry. Mnie natomiast za każdym razem jakby chciały sprowadzić do parteru. Zasadniczo wiele czynników miało na to wpływ, a nie wszystkie były zależne ode mnie.. Cóż, bywa i tak. Szczęśliwym trafem działamy w zgranym zespole i uzupełniamy się na różnych obszarach zmagań o nowe kadry. Możemy być w dwóch różnych miejscach jednocześnie i fotografować na dwa kierunki jednocześnie. To jest siła zespołu, który pomimo wszystko przy dwóch osobach nadal jest na tyle niewielki, że w terenie działa się komfortowo. Ta dwuosobowość to też ogromna wygoda w rozpoznaniu, czy pilnowaniu poszczególnych miejsc. Bywa, że jeden z nas nie może ruszyć na wyprawę, ale drugi owszem. To daje niezwykle wiele możliwości i szans podczas pracy fotograficznej. Tymczasem wschód słońca i one.

Grus grus

Żuraw

Crane

fot. Łukasz Boch

12 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Doznania