NASZE OPOWIEŚCI

Kiczera

"Widziałem w górach ludzi, którzy nigdy nie chodzą do kościoła. A tam się modlili."


- Jerzy Kukuczka


W ten wyjątkowy wtorek zabierzemy Was w Bieszczady. Idealne miejsce w idealny dzień, a żeby było jeszcze ciekawiej, wyruszymy pod Kiczerę, której Wam jeszcze nie pokazywaliśmy. Tą dolinę odkryliśmy w tym roku. Natychmiast mnie oczarowała niezwykłym klimatem i choć dotarcie do niej wiązało się przedarciem przez dosyć wysokie pasmo, moment gdy ją zobaczyłem jeszcze w czasie szarówki był jak impuls elektryczny. Wiedziałem już wtedy, że to będzie szczególna więź.

Powoli budził się dzień. Przez góry i doliny przetaczały się fantazyjne mgły, niezbyt wysokie. Sunęły jak pochód zjaw, otulając wszystko na swojej drodze. W powietrzu czuć było smak pierwszych przymrozków, rześkie powietrze szczypało w dłonie i poliki. Spojrzałem w górę. Widziałem jeszcze mieniące się gwiazdy, stopniowo gasły przegrywając walkę ze światłem brzasku. Czyste niebo i pierwsza łuna odcinająca pasmo szczytów na wschodzie. To jeden z tych poranków, które zapadają na długo w pamięć. Cała kraina jakby wymarła, przejmująca cisza zdaje się krzyczeć. Nie widać żywego ducha, nie czuć wiatru, tylko zapach jesieni, mgły i przyjemny dotyk przymrozku. Potem zaczęła się magia. Jeśli natura sama tworzy swoje świątynie, to my do jednej trafiliśmy.

fot. Łukasz Boch

6 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Niezwykła noc