NASZE OPOWIEŚCI

Porucznik

Pokazywaliśmy Wam już żurawie w różnych konfiguracjach, w różnych środowiskach i przy różnych warunkach. Nie przestaje mnie jednak fascynować ta granica widzialności w głębokiej porze przedświtu. Gdy kontury ledwo majaczą, a ja w zasadzie dopiero zaczynam wiedzieć gdzie i na ile dobrze wylądowałem. Oddanie klimatu nocy, a w zasadzie momentu gdy łuna ledwo zamajaczyła nad horyzontem, okazało się przedsięwzięciem wcale nie łatwym i to nie tylko przez absurdalnie długie czasy, ani nawet inną niemoc techniczną żelastwa. Aparat na siłę próbuje z nocy zrobić dzień, wydobyć kolory i rozjaśnić to co w mroku winno być skryte. Zabawa nastawami i kolejne próby zbliżały mnie do oddania spokoju jaki panował na jeziorze i tylko jednego "porucznika" jak zwykliśmy nazywać czujkowego, obudziło leniwe klapanie mojej migawki.

Żuraw

Crane

Grus grus

fot. Łukasz Boch

7 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Doznania