NASZE OPOWIEŚCI

W pewien mglisty poranek

Wchodząc w nocy do czarnej lodowatej rzecznej kipieli, musimy mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Tym razem wszystko było inaczej, jedyna wiadoma którą mieliśmy to czas. Miejsce niby dobrze nam znane, ale wzburzona codziennie rzeka zmienia je z dnia na dzień z godziny na godzinę, do tego dochodzi najnowsza pływająca platforma, nigdy wcześniej nie testowana, która ma unieść nasz sprzęt i pozwolić w trudnych sytuacja utrzymać się na wodzie. To prototyp, który za chwilę zostanie poddany naszym najsurowszy wymaganiom. Kiedy używasz codziennie łyżki do jedzenia, wiesz dokładnie jak ona ma wyglądać, jaki ma mieć kształt, jak ją trzymać, manewrować. Tu dokładnie jest to samo, tysiące godzin spędzonych w wodzie, uwrażliwiają nas na najmniejszy w projekcie błąd. Wszystko ma ogromne znaczenie nie tylko dla nas. Najważniejszy cel projektu jest przed nami tysiące par oczu i uszu a my musimy dotrzeć do niego bezpiecznie i być niewidzialnym. Bycie niewidocznym to najsurowszy egzamin, a nasi egzaminatorzy nie idą na jakiekolwiek ustępstwa. Jak widać to była wspaniała sesja, wspaniały czas i wspaniały sprzęt, który dzięki niewielkim poprawkom będzie już naszym podstawowym narzędziem. A wszystko to dzięki najnowszemu projektowi z Janem.


https://mrjangear.com

My już nie możemy się doczekać realizacji projektu i wersji końcowej.

Żuraw zwyczajny

Grus grus

Common crane

fot. Marcin Baranowski


#elizjumbb

#mrjangear

27 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Doznania