top of page

NASZE OPOWIEŚCI

Jaszczur

Wczesno-jesienne smoki w bieszczadzkim podszycie zaczęły być dla nas zagadką. Jednego dnia, przemierzając las spotykaliśmy je na każdym kroku, zwłaszcza w okolicach strumieni, potoków, w wilgotnych obszarach kotlin czy jarów. Innym razem znalezienie chociaż jednej graniczyło z cudem. Pozornie mozolna i nieporadna, potrafiła szybkim ruchem wcisnąć się w szczelinę między korzeniami czy nadbrzeżnym nawisem. Metodą prób i błędów praktykowaliśmy różne metody fotografowania. Najskuteczniejsza okazała się ta z ostrożnym podejściem do salamandry. Cóż, wiele prób było nieudanych, ale czasem trafiał się osobnik średnio przejmujący się czołgającym czymś w swoim sąsiedztwie. Właśnie te salamandry stały się bohaterami naszych zdjęć. Jak to mówią, uśmiech losu.

Salamandra plamista

Fire salamander

Salamandra salamandra linnaeus

fot. Łukasz Boch

12 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Gaszenie ognia

Comentários


bottom of page