top of page

NASZE OPOWIEŚCI

Oparzelisko

Z minuty na minutę temperatura spada nieubłaganie. „Słupek rtęci” zatrzymał się na -15. Kiedy docieramy na miejsce jest jeszcze noc. Mroźne powietrze kąsa bezlitośnie. Zdrętwiałe palce z trudem przygotowują stanowisko. Karimata, śpiwór, maskowanie. Kilka minut i już leżymy zamaskowani nad brzegiem oparzeliska. Spoglądam na zegar, do wschodu ponad 90 min. Przed nami długie minuty wyczekiwania w mrozie i bezruchu. Jeśli chcesz uczestniczyć w życiu codziennym naszych bohaterów, nie zakłócać ich naturalnego rytmu i spokoju, to jedyne skuteczne rozwiązanie. Jednak jest coś co nas niepokoi. Lodowate piękno zacieśnia coraz bardziej swój krąg. Kryształy lodu narastają i wgryzają się w zmrożoną toń wody, bezlitośnie wydzierając ptakom jedyne pozostałe miejsce do żerowania. W jednej chwili tętniące życiem oparzelisko zamienia się w skutą lodem martwą lodowatą przestrzeń.




Czapla siwa

Grey heron

Ardea cinerea

fot. Marcin Baranowski


19 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Nieuchwytny

Comments


bottom of page