NASZE OPOWIEŚCI

Grzebiuszka z perkozem

Zajrzyjmy tymczasem gościnnie z naszą kawą do pana perkoza. Nasz dzielny łowca dwoi się i miota by zaspokoić swój smoczy głód po dalekiej podróży. Polowanie zajmuję mu większość jego dziennego rozkładu dnia. Mimo iż jego ciało stworzone i przystosowane z myślą do polowań to jednak i to zadanie wiąże się z nie lada wysiłkiem. Spóźniona Pani Wiosna, niska temperatura zewnętrzna i zimna woda nie ułatwiają mu zadania. W takich warunkach większość mieszkańców mulistego dna i toni wodnej bardzo powoli budzi się z zimowego letargu i jeszcze wolniej opuszcza swoje kryjówki. Strudzony z uporem maniaka przeszukuje metr po metrze zarośnięte i muliste zakamarki w poszukiwaniu cennych smakołyków. To prawdziwy francuski smakosz mający wysublimowany gust ceniący mięczaki, skorupiaki, ryby oraz jego ulubione płazy.

Nagle plusk i ostry jak sztylet dziób błyskawicznie przeszywa wodną toń trafiając zaskoczoną grzebiuszkę. Schwytana resztkami sił nadyma się niczym wypchana siarką owca Dratewki. Ściśnięta dziobem bez możliwości ucieczki chaotycznie próbuje oswobodzić się z piekielnego uścisku. Następuje fala energicznych i mocnych niczym młotem uderzeń o wodę. Na nic zdają się jej próby ucieczki, jednym haustem znika w czeluściach przepastnej gardzieli. Na jego twarzy maluję się zwycięstwo, szczęście i beztroskie zadowolenie. Teraz z pełnym brzuchem i siłą do pracy czas poszukać tej jednej i jedynej wybranki... ale bez przesady, jedynej tylko na ten sezon.

Perkoz rdzawoszyi vs. Grzebiuszka ziemna

(Podiceps grisegena)

Red- necked Grebe

fot. Marcin Baranowski

6 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Czas

Uniesienie