NASZE OPOWIEŚCI

Nowe Elizjum

Nadszedł moment, w którym oficjalnie ruszamy z witryną. Już nie tylko jako profil w mediach społecznościowych. Teraz z własnym miejscem w tym wirtualnym świecie.


Tymczasem wracamy do naszego bohatera. Puszcza Karpacka jest szczególna i to nie tylko ze względy na gargantuicznej wielkości drzewa tworzące potężną katedrę konarów i strzelistych sylwetek. Wszystko tutaj jest urozmaicone, a wręcz nawet w kompletnym nieładzie. Jary, kotliny, wąwozy, rzeczki, wykroty i dziury. Mozaika kolorów, zapachów i niesamowite bogactwo grzybów, których formy i kolory są niemal nieskończone. W tym pełnym wszystkiego świecie żyje on. To samiec sóweczki w trakcie obserwacji swojego terytorium. Na tle konara świerku widać jak maleńki to ptak. Na swoim stanowisku udało mu się zakamuflować przed ostrzegającymi krzykami orzechówek, dzięciołów i całej masy drobniejszych ptaków. Ruch natychmiast ją zdradza i całe to towarzystwo pędzi w kakofonie dźwięków. Wszystko w myśl zasady, że jak coś widać, to jest niegroźne. To właśnie te momenty pozwalają zlokalizować sowy, gdy jednak przez nieuwagę stracimy ją z oczu, cała zabawa zaczyna się na nowo.

Sóweczka

Pygmy Owl

Glaucidium passerinum

fot. Łukasz Boch

34 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Sowie zwyczaje

Wzrok

Proste rzeczy