top of page
  • Facebook - Grey Circle
  • Instagram - Grey Circle

NASZE OPOWIEŚCI

Świat na żółto

  • 29 cze 2022
  • 2 minut(y) czytania

W świecie ptaków znajdziemy chyba wszystkie możliwe kombinacje i rozwiązania, dziesiątki, a może nawet setki pomysłów na życie, rozwój i egzystencje. Ta różnorodność nie przestaje nas zadziwiać, jest fascynująca, a odkrywanie jej stanowi jednej z najpiękniejszych aspektów fotografii przyrodniczej. Dzisiaj wybierzemy się wysoko, niemal na sam czubek starej wierzby, gdzie rozegrała się historia pewnej rodziny. Ptaki, których fletowe pieśni są jednymi z najpiękniejszych jakie stworzyła natura, a wygląd absolutnie zachwyca, a jednak skryty tryb życia wysoko w koronach drzewa czyni je mało poznanymi. Dlatego ten projekt wydał nam się tak wspaniały i niezwykły. Zapraszamy was w świat wilgi.


Jeśli ocenić stopień trudność względem wielkości ptaków, to wilga postawiła wyjątkowo wysoką poprzeczkę. Cały proces przygotowania stanowiska zapadnie nam długo w pamięć. To prawdziwi władcy koron, to właśnie tam koncentruje się większość ich życia, zdobywanie pokarmu, śpiew, zaloty i rozród. Ta para nie stanowiła pod tym względem wyjątku i za miejsce swojego gniazda dobrała starannie świeże i giętkie witki w szczytówkach wierzby. Gniazdo w kształcie kokilki, o pięknych, regularnych kształtach, misternie utkane, można powiedzieć, że doskonale korelowało z aparycją wilgi, nieodparcie przywołując nam widoki rajskich ptaków gdzieś w lasach deszczowych. Wysokość piętnaście metrów, to wysokość mniej więcej piątego piętra. Nasze stanowisko powstawało przez pięć kolejnych i mozolnych dni na pobliskiej topoli. Topola jak i wierzba są zdradliwymi drzewami, niezwykle kruche i niebezpieczne, wymagały od nas ostrożności i akrobatyki rodem z cyrku, do tego trafiliśmy okres dość silnych wiatrów, które niebotycznie miotały nami na górze, a wszystko to w czerwcowym, upalnym słońcu.


Nastał wtorek 14 czerwca, gdy wszystko było gotowe. Kolejne dni pracy, wykonywane w największej ostrożności i etapami, przynosiły oczekiwane rezultaty. W rodzinie wilg wykluły się cztery maluchy, dla rodziców zaczął się intensywny czas karmienia i wytężonej pracy od bladego świtu do zmierzchu. My natomiast nareszcie mogliśmy zacząć naszą pracę. Mogliśmy przenieść się w ten fascynujący, żółty świat.


Wilga

Oriole

Oriolus oriolus

fot. Łukasz Boch


Komentarze

Nie można załadować komentarzy
Wygląda na to, że wystąpił problem techniczny. Spróbuj ponownie połączyć lub odświeżyć stronę.

WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE PRZEZ ELIZJUM BB

bottom of page